Poradnik: Jak wstawać wcześniej?

Czy zdarza się Wam, że podczas porannej pobudki ciśniecie w przycisk ‚Drzemka’, by choć o chwilę przedłużyć swój sen? Zwykle kończy się tak, że albo wstajecie o godzinę później, albo przez zaspany wzrok klikacie ‚Wyłącz budzik’ i spóźniacie się na ważne spotkanie, do pracy lub do sklepu po bułki. Skąd o tym wiem? Bo sam się z tym zderzam każdego ranka. Dziś przedstawię Wam kilka sposobów jak temu zaradzić!

Często zdarza mi się mówić sam do siebie wieczorem: „No Andrzej, jutro wstaniemy o 7 rano, zjemy smaczne śniadanie, pójdziemy wcześniej do pracy i wcześniej z niej wyjdziemy”.
Uzasadniam to sobie badaniami Amerykańskich naukowców, którzy udowodnili że osoby wstające razem z kurami mają tendencję do bycia szczęśliwszymi, zdrowszymi, zarabiania większej sumy pieniędzy, zwiększonej produktywności i co najważniejsze do podejmowania lepszych decyzji życiowych i zawodowych.

Niestety, zazwyczaj w moim przypadku kończy się to tak, że gdy obudzę się z zaropiałymi oczami próbuje albo przestawić budzik o godzinę do przodu, albo klikam notorycznie ‚Drzemka’. Magicznym sposobem przenoszę się w czasie, choć podobno się nie da, z godziny 7 na 10.
Czy jestem wtedy bardziej wyspany? Niekoniecznie. Czy jestem z tego powodu szczęśliwy? Niekoniecznie, bo wiem, że będę musiał zostać w pracy do późna.

Postanowiłem więc poszperać w internecie w poszukiwaniu sprawdzonych sposobów na usprawnienie porannych pobudek. Poniżej przedstawię Wam te niesamowite sztuczki.

1. Budzik

Pierwszym sprawdzonym przeze mnie sposobem jest metoda na schowany budzik. Wystarczy, że przed zaśnięciem schowasz budzik(telefon) z dala od swojego łóżka. Może to być szuflada w biurku, wazon w którym kiedyś stały kwiaty w momencie gdy mieliście partnera, lub szafka ustawiona daleko od łóżka. Chodzi głównie o to, żebyście ruszyli cztery litery i wyszli spod kołdry. Ale nie wracajcie już do niej!

Bonus Level: Zawsze możecie położyć telefon w pokoju współlokatorów jeśli takowych macie. Wtedy na pewno przyjdą i pomogą w pobudce!(za szkody wyrządzone na Waszej osobie nie odpowiadam)

2. Otwórzcie okno

Zimą sposób z otwarciem okna był doskonały. Chłodny powiew świeżego powietrza momentalnie pobudzał mój mózg do działania.
Wiosną wcale nie jest gorzej, bo do świeżego powietrza dołączają zapach kwiatów rosnących pod oknem i śpiewanie ptaszków. Można też posłuchać ciekawych dialogów, które poprawiają humor na resztę dnia.
Na przykład taki autentyk sprzed kilku dni:

-Kryśka! Kryśka!
-Czego się drzesz?!
-Kryśka, nie kupuj dziś dużego chleba, pierdol go i weź mały! Kup mi lepiej Żubra w puszce!
-Coooo?!
-Żubra w puszcze mi kup!
-Pierdol się stary cepie i idź sam se kup!

Czy to nie jest piękne? W połączeniu z symfonią wróbli i wron Kryśka z grymasem na twarzy poszła dalej do sklepu, a ja z uśmiechem wstałem na nogi.

3. Zdradzieckie rolety

Mieszkam na parterze, więc w oknach mam rolety zewnętrzne, co by nikt wieczorami nie oglądał filmów dla dorosłych razem ze mną. Jest to bardzo dobra opcja i chwalę ją sobie niesłychanie. Jednak w przypadku porannych pobudek już nie jest tak kolorowo.

Wyobraźcie sobie, że usypiacie z zasłoniętymi na maksa roletami. Budzisz się rano, otwierasz oczy, a w pokoju ciemno jak w tyłku u murzyna. Pierwsza myśl jaka przychodzi do głowy, to że jest środek nocy i można iść dalej w objęcia Morfeusza. I tak właśnie robisz.
Prawda okazuje się jednak brutalniejsza, bo za oknem nowy dzień, a dziewczyna z którą się umówiłeś czeka na Ciebie od dwóch godzin.
Porażka! Już widziałeś Was razem przed ślubnym kobiercem, a teraz pozostaje Ci tylko łóżko.

Dlatego zaraz przed zaśnięciem polecam odsłonić takie rolety choć o kilka centymetrów, by rano przedzierały się przez nie promienie słoneczne. Słoneczny dzień spowoduje, że będzie się chciało żyć, wyskoczycie z łóżka i popędzicie wstawić wodę na herbatę.

Co w przypadku, gdy za oknem będzie szaleć burza z piorunami? Idź spać dalej, nie ma sensu wychodzić z domu w taką pogodę. Szefowi powiedzcie, że zdechł Wam chomik i nie możecie przyjść. Czy coś.


4. Poranny rytuał

Wymyśl sobie poranny rytuał, dzięki któremu będzie Wam się chciało wstawać. Jednym ze sposobów jest wpadnięcie z krzykiem do łazienki, spojrzenie w lustro, krzyknięcie jeszcze mocniej na swój widok i chlust zimnej wody na twarz. Jak już się ogarniecie to idźcie wstawić wodę na herbatę albo kawę, bo ciepły napój na poranny żołądek to błogosławieństwo.

Dobrym sposobem jest też mus wyprowadzenia psa na spacer. Myśl, że jeśli nie wyjdziecie to wasz kundelek narobi na dywan będzie tak silna, że wyskoczycie w momencie i nawet w majtkach pójdziecie na dwór.
Schody zaczynają się w momencie gdy nie macie psa. Wtedy polecam przywiązać sznurek od snopowiązałki do cegły i wyprowadzenie jej na dwór. Bo nic nie daje takiej energii na resztę dnia jak szczęście Waszej cegły. Mówię Wam!

Mam nadzieję, że powyższe porady pomogą Tobie, Tobie i może nawet Tobie w wcześniejszym wstawaniu. Jeśli nie, to gnij całymi dniami w pierzynie! Dla Ciebie ratunku już nie ma.

Obserwuj

Andrzej Opublikowane przez:

Ja, czyli człowiek o nieokreślonym charakterze. Piszę tutaj udając kogoś kim nie jestem, nigdy nie byłem i zapewne nigdy nie będę. W wolnych chwilach grywam na banjo i ukulele.

  • Brzeska

    Cegła mistrz