Chopin w dresie

Sobota, godzina 1:24. Stoję w jednym z Wrocławskich klubów i podpieram się o betonowy filar. Rozglądam się po całym parkiecie, w poszukiwaniu matki moich dzieci. Jak zwykle wyszła gdzieś z koleżankami, a maluchy siedzą i płaczą z głodu podbierając karmę kotu. Wyrodna matka. Nie widzę nic. Dysk dżokej wypuszcza na parkiet chmurę dymu, robiąc sobie […]

Czytaj więcej "Chopin w dresie"

Róża dla dziewczyny

Wracam z zakupów przechodząc przez przejście Dominikańskie w centrum Wrocławia. Jest to miejsce szczególnie bliskie memu sercu – to właśnie tam straciłem jedyną prawą, dolną dwójkę, jaką kiedykolwiek miałem. Nie licząc tej mlecznej.

Czytaj więcej "Róża dla dziewczyny"

Kłamstwa, kłamstewka

Są takie dni, kiedy jest mi bardzo smutno i źle. Mam wrażenie, że cała ludzkość stoi przeciwko mnie i podkłada mi pod stopy przeszkody. Drewniane, żelazne i z marmuru. Te z marmuru jeszcze wybaczam, bo wypierdalam się z jakąś godnością. Marmur jest okej. Marmur jest szlachetny. 

Czytaj więcej "Kłamstwa, kłamstewka"

To, co ważne

Wstajesz zgodnie z budzikiem, bo punktualność jest ważna. Bierzesz orzeźwiający prysznic, zaczesujesz grzywkę i podążasz w kierunku kuchni, gdzie czeka na ciebie porcja pożywnej owsianki. Śniadania są ważne, bo dają energię na cały dzień. Energia jest ważna. Ubierasz się w dokładnie wyprasowaną koszulę, choć wiesz, że nie jest tak dopieszczona jak spod rąk mamy. To […]

Czytaj więcej "To, co ważne"

Relacje międzyludzkie

Dworzec, peron, pociąg. Okoliczności tej metalowo-betonowej przyrody zawsze wywołują u mnie ten przyjemny dreszcz, jak u dziecka, przed którym stoi wielkie wyzwanie jazdy tym mechanicznym wężem. Mimo, że zdarza mi się od czasu do czasu korzystać z tej metody transportu, to i tak za każdym razem czuję się jakby to był mój pierwszy raz. Relacja […]

Czytaj więcej "Relacje międzyludzkie"